18:02:03 14/01/2012
Dziś mam prawdziwy piątek 13-go. I wcale mnie nie dziwi, że po terminie. Wczoraj nie mogło być źle, ale jak los mógłby o mnie zapomnieć i dać mi w spokoju pożyć? Ha ha ha. Bardzo śmieszne.
Tak więc dziś zwlokłam się z łóżka o 11 i zobaczyłam, że mój ukochany królik zagnieździł się w moim bałaganie na podłodze zostawiając mi kilka niespodzianek. Później pojechałam na zakupy (Boże, to brzmi jak pamiętniki słodkich trzynastolatek -.-) i zacięły mi się drzwi od auta. Dodatkowo nie zdawałam sobie sprawy, że jak już uwolnię się i wysiądę, to wejdę w wielką kałużę. Po powrocie oderwałam kwiat od łodygi gdy chciałam go przełożyć do innego wazony i zalałam się sokiem. O bogowie!
Zebrałam się w końcu w sobie i zaczęłam uczyć się do matury. Poza tym zabawne dla mnie jest, że już w tym wieku musimy określić się, co chcemy robić dalej, by wybrać odpowiednie studia (a wcześniej przedmioty maturalne). Większość z nas i tak nie będzie pracowała w wyuczonym zawodzie (no prosze was, ja i nauczyciel? Bo co innego mogę w obecnych czasach robić po filologii angielskiej?), albo po kilku latach pracy zapał się wypali i nie będziemy czerpać satysfakcji z tego, co robimy. Myślałam już wiele razy, co mogę robić. Pojawiały się pomysły takie jak szkoła policyjna, kierunek turystyczny, etnologia. Ale tylko pierwsza opcja miałaby jakąś przyszłość. Nie jestem tak dobra z geografii (a jednak ją zdaję), by dostać się a te studia a w późniejszym czasie dostać dobrą pracę. A etnologia to już w ogóle. Pozostaje mi po prostu zdać maturę, dostać się na anglistykę i dopiero tam martwić się o pracę.
A wy macie jakieś pomysły co do kierunków?
W tak okropnie ciężkim dla mnie dniu, nie mam siły słuchać niczego skocznego. Wzięło mnie na depresyjne kawałki, a konkretniej na Mad World. Znacie może?
http://www.youtube.com/watch?v=__N17g1t6fs
» 20:06:00 16/01/2012
aqw186.neoplus.adsl.tpnet.pl | brak www IP: 83.26.182.186
» 06:11:43 16/01/2012
zalogowany | http://hairo.wjo.pl/ IP: zalogowany